Ubiegłoroczne spowolnienie na rynku deweloperskim w dużej mierze związane było z mniejszą dostępnością kredytów hipotecznych i przełożyło się na dominację klientów gotówkowych. W przypadku Poznania ich szczególnie duże znaczenie nie było nowością. Tu od wielu lat udział osób, które przy zakupie mieszkania korzystają przede wszystkim z własnych środków, jest większy niż w innych częściach kraju. Mniejsze uzależnienie od dostępności kredytów przekłada się m.in. na stabilność tego rynku.
Polskie społeczeństwo gwałtownie się starzeje i zjawisko to będzie w najbliższych latach przybierało na sile. Konsekwencje tych przemian dotkną całej gospodarki, w tym również rynku nieruchomości. Na znaczeniu zyskają osiedla “sprzyjające starzeniu”.
Na rynkach regionalnych jest coraz więcej wolnych powierzchni biurowych. W Warszawie, mimo spadku popytu, dostępność biur jest coraz mniejsza
W ujęciu ogólnym rok 2025 przyniósł europejskiemu rynkowi nieruchomości stabilizację po latach turbulencji. Był to okres wyhamowania inflacji, stabilizacji stóp procentowych oraz stopniowej odbudowy popytu. Po gwałtownych wstrząsach z lat 2022–2023 i stagnacji w 2024 roku, rynek zaczął odzyskiwać równowagę, choć proces ten przebiegał nierównomiernie. Kluczowym zjawiskiem stało się wejście Europy w fazę „nowej normalności”, definiowaną przez wyższe koszty finansowania, zwiększoną selektywność inwestorów oraz rosnące znaczenie sektora najmu.
Ceny mieszkań w Polsce nadal rosną, ale już nie w tempie, które stawiałoby nas w europejskiej czołówce. Najnowsze dane Eurostatu pokazują, że krajowy rynek staje się pod tym względem umiarkowany. To nie oznacza jednak początku dużych przecen – raczej nowy etap.
Rynek najmu w Warszawie jest niezwykle dynamiczny. Stolica przyciąga studentów, osoby wchodzące na rynek pracy lub rozwijaące karierę, inwestorów oraz osoby przyjeżdżające z innych regionów Polski. Z jednej strony oznacza to szeroki wybór mieszkań i lokali, z drugiej – konieczność podejmowania przemyślanych decyzji, by uniknąć błędów, które mogą sporo kosztować.
Rynek mieszkaniowy wreszcie łapie oddech, ale decyzja o zakupie nadal wymaga dokładnej analizy. Kluczowe pytania brzmią: gdzie kupić, za ile i jak się przygotować. Warto szukać lokalizacji, które zapewniają codzienny komfort – dobrą komunikację, zieleń, usługi – a jednocześnie myśleć długofalowo o wartości inwestycji.
Rynek mieszkaniowy wchodzi w 2026 rok w stan względnej równowagi. Po okresie wyhamowania i selektywnego popytu coraz wyraźniej widać jednak, że ceny nie będą spadać. Kluczowe pytanie dotyczy dziś nie kierunku zmian, lecz ich skali.
Z roku na rok w naszym kraju buduje się coraz więcej domów klasy premium. Powstają już nie tylko z myślą o spełnieniu życiowego celu, ale również jako lokata kapitału lub na wynajem. To często realizacje projektów renomowanych pracowni architektonicznych, które mają gwarantować ich niepowtarzalność i ponadczasową wartość.
Rynek gruntów inwestycyjnych w Polsce wchodzi w fazę strukturalnego niedoboru najlepszych lokalizacji. Przy utrzymującym się popycie deweloperskim przekłada się to na wzrost cen wyraźnie powyżej poziomu inflacji – wynika z raportu firmy doradczej JLL „Rynek gruntów inwestycyjnych w Polsce”. Na głównych rynkach ceny działek pod zabudowę mieszkaniową wzrosły średnio o około 5% rok do roku. W Warszawie poza ścisłym centrum odnotowano stawki do 8 000 zł za 1 m kw. PUM (powierzchni użytkowej mieszkalnej), a w samym centrum górna granica wycen sięga około 16 000 zł za 1 m kw. PUM.
W ostatnich latach daje się zaobserwować wyraźną zmianę preferencji wśród przedstawicieli młodego pokolenia, którzy decydują się na zakup swojego pierwszego mieszkania. Jeszcze do niedawna przeważającymi czynnikami była lokalizacja, metraż i atrakcyjna cena. Obecnie coraz częściej na pierwszy plan wysuwają się dostępne w budynkach technologie, ekologia oraz oferta funkcji dodatkowych.
Międzynarodowa agencja doradcza Cushman & Wakefield podsumowała sytuację na rynku nieruchomości handlowych. Na koniec II kwartału w budowie pozostawało prawie 500 000 mkw. powierzchni, w okresie od kwietnia do czerwca zadebiutowało w Polsce siedem zagranicznych marek, a swoją ofensywę kontynuowały parki handlowe. Z drugiej strony, najemcy i właściciele obiektów handlowych cały czas mierzą się z wysoką inflacją, która wpływa na wysokość ich realnych obrotów.
GH Development, belgijski deweloper, planuje dostarczyć na stołeczny rynek mieszkaniowy ponad 2100 mieszkań w 7 atrakcyjnych lokalizacjach.
Kraków umacnia swoją pozycję jako trzeci największy rynek instytucjonalnego najmu mieszkań (PRS) w Polsce. W mieście działa już 25 profesjonalnie zarządzanych projektów oferujących ponad 3,8 tys. lokali, co oznacza 530-procentowy wzrost w ciągu ostatnich pięciu lat – wynika z raportu CBRE „Instytucjonalny rynek PRS w Polsce”. Kolejne 6 inwestycji jest w budowie lub planach, co przełoży się na dodatkowe 2,4 tys. mieszkań.
W pierwszym kwartale 2026 r. warszawski rynek biurowy charakteryzował się niskim poziomem pustostanów, który wyniósł 9,5 proc. – wynika z najnowszych danych CBRE. Zasoby powierzchni biurowej w Warszawie nieznacznie wzrosły, do użytku oddane zostały dwa duże projekty biurowe, które jednocześnie są ostatnimi większymi realizacjami planowanymi na 2026 rok. W tym samym czasie z mapy rynku zniknęło sześć budynków biurowych, głównie w związku z planowanymi zmianami ich przeznaczenia. Pozostałe projekty w przygotowaniu mają harmonogramy zakładające oddanie do użytku w latach 2027–2028, co oznacza brak nowej podaży w dalszej części 2026 roku.