O ile kiedyś przedmieścia kojarzyły się z miejscem, w którym chcą żyć ludzie w średnim wieku, o tyle dziś coraz częściej granica wiekowa się zaciera. Podmiejskie osiedla stały się modne. Kuszą niższą ceną za metr kwadratowy, ogródkami, bliskością terenów zielonych i kameralną zabudową. Kto dziś je wybiera?
W Warszawie, zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym ceny przestały rosnąć. Tak wynika z danych Metrohouse, Expandera i portalu RynekPierwotny.pl. Kontynuację wzrostów nadal obserwujemy we Wrocławiu i Krakowie. Wyższe ceny to nie jedyna niekorzystna informacja dla kupujących. Banki zaostrzają kryteria przyznawania kredytów, co jest to związane z przewidywanym pogorszeniem koniunktury gospodarczej.
Jak pokazują dane Expandera i Rentier.io, ubiegły rok przyniósł wzrosty cen najmu mieszkań aż w 13 największych miastach. Spadki natomiast można było zauważyć tylko w dwóch analizowanych lokalizacjach. Oznacza to, że osoby chcące wynająć mieszkanie już pod koniec 2021 r., musiały zapłacić tyle co przed pandemią, a w niektórych przypadkach nawet o ok. 10% więcej w porównaniu z lutym 2020 r[1].
Według raportu Metrohouse i Gold Finance 34 proc. zakupów na rynku wtórnym mieszkań ma podłoże inwestycyjne. Boom zakupowy trwa w najlepsze, mimo zapowiedzi podwyżek stóp procentowych.
Jakich mieszkań poszukują osoby odwiedzające biura nieruchomości? Okazuje się, że pomiędzy miastami są dość znaczące różnice.
Branża nieruchomości od kilku miesięcy odnotowuje ciągły wzrost cen mieszkań, zwłaszcza w najlepszych lokalizacjach w dużych aglomeracjach miejskich. Jak te podwyżki wpływają na ogólną sprzedaż nieruchomości? Czego możemy spodziewać po branży w kolejnych miesiącach 2022 roku? Na te pytanie odpowiada Tomasz Szychliński, Prezes Zarządu TOSCOM Development.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, cena mieszkań, zwłaszcza w dużych aglomeracjach, wzrasta nieprzerwanie od 2014 roku. Dodatkowo, wprowadzenie programu “Bezpieczny Kredyt 2%” spowodowało znacznie większy popyt na mieszkania.
Złagodzenie restrykcji w gospodarce przyniosło w czerwcu wyraźny wzrost sprzedaży nowych mieszkań. Utrzymanie poziomu cen i zainteresowania nabywców dobrym prognostykiem dla branży deweloperskiej na drugą połowę roku.
Lokale mieszkalne miały drożeć, ale z obserwacji cen ofertowych wynika, że nie do końca tak jest. Sprawdziło się stare polskie przysłowie „kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata”. Tak jak pogoda, zmieniały się ceny nieruchomości.
Pierwsze wyniki i prognozy przed oficjalnymi raportami za półrocze.
Wielka płyta jeszcze niedawno uznawana była za relikt PRL-u. Dziś wraca do łask. Dzięki korzystnym cenom, solidności i atrakcyjnym lokalizacjom, jest jednym z najbezpieczniejszych i najbardziej opłacalnych kierunków dla tych, którzy chcą inwestować w nieruchomości. O tym, jak w ostatnich latach zmieniło się postrzeganie mieszkań w budynkach z wielkiej płyty, odpowiadają eksperci.
Develia rozpoczęła przedsprzedaż II etapu osiedla Morska Vita realizowanego w gdyńskiej dzielnicy Leszczynki, w sąsiedztwie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego i Zatoki Puckiej. W ramach kolejnego etapu projektu powstanie 168 mieszkań o metrażach od 32 do 112 mkw. Inwestycję wyróżnia kaskadowa architektura, trzyszybowe przeszklenia oraz elewacje w odcieniach ziemi. Ceny mieszkań w II etapie projektu zaczynają się od 10 500 zł za mkw. Rozpoczęcie budowy planowane jest na II kwartał 2026 r., a jej zakończenie na III kwartał 2028 r.
Sprzedaż mieszkania zajmuje w Polsce średnio trzy miesiące. Często jest to proces żmudny i czasochłonny, a ostatecznie uzyskana kwota niższa niż ta, której początkowo oczekiwaliśmy. Ciekawym rozwiązaniem może być nowy sposób sprzedaży, który jest bardzo popularny w Stanach Zjednoczonych, a w naszym kraju stawia dopiero pierwsze kroki.
Sol Marina to pierwsza i jedyna inwestycja mieszkaniowa z własną mariną jachtową w Polsce. Za sukcesem powstałego na zlecenie Dekpol Deweloper luksusowego kompleksu stoi pięć lat intensywnych prac, ambitnych wyzwań inżynieryjnych i precyzyjnej logistyki, które czynią ten projekt jednym z najbardziej wymagających w historii Dekpol Budownictwo.
W polskich magazynach zaczyna się nowa rozmowa: obok efektywności i automatyzacji coraz głośniej wybrzmiewa temat dobrostanu pracowników. Praca magazyniera wciąż jest wymagająca fizycznie i organizacyjnie, ale coraz częściej obok regałów wysokiego składowania pojawiają się zielone strefy odpoczynku, lepsze zaplecze socjalne i programy dbające o komfort ludzi, a nie tylko o wskaźniki. Coraz mniej chodzi wyłącznie o to, ile palet pracownicy są w stanie obsłużyć w godzinę, a coraz bardziej o to, czy będą oni chcieli wracać do tej hali jutro, za miesiąc i za rok.