W opinii wielu osób wycena lokalu mieszkalnego to trudne, czasochłonne i niezwykle skomplikowane zadanie.
Za nami stabilny rok na rynku nieruchomości, który – mimo wyzwań makroekonomicznych i sezonowych wahań – upłynął pod znakiem stale rosnącego zainteresowania zakupem mieszkań. Czy zwiększony popyt przełoży się na diametralne wzrosty cen? Eksperci rynku nieruchomości prognozują, czego możemy spodziewać się w 2026 roku.
Warszawa i Kraków doganiają Rzym – ceny za metr kwadratowy mieszkań są tam już prawie takie same jak w stolicy Włoch. Polska wysuwa się na prowadzenie pod względem tempa wzrostu cen w Europie. Choć do poziomów Paryża czy Monachium wciąż daleko, w krajowych metropoliach stawki rosną błyskawicznie.
Współczesny rynek nieruchomości komercyjnych podlega dynamicznym zmianom wynikającym z rosnącej świadomości ekologicznej, rozwoju koncepcji zrównoważonego rozwoju oraz wymogów raportowania ESG. W związku z tym coraz większe znaczenie zyskują systemy certyfikacji budynków, które pozwalają obiektywnie ocenić ich wpływ na środowisko, efektywność energetyczną, komfort użytkowników oraz jakość procesów projektowych i eksploatacyjnych. Wśród licznych dostępnych metod oceny w Polsce i na świecie największą popularność zdobyły certyfikaty BREEAM, LEED oraz WELL.
W III kwartale 2020 roku Grupa sprzedała 995 lokali netto (wzrost o 22% kw./kw. i o 6% r/r), z czego w Warszawie sprzedano 581 lokali, 303 w Trójmieście i 111 we Wrocławiu.
Po okresie dużej zmienności spowodowanej wahaniami stóp procentowych i skokowym popytem z lat 2023–2024, rynek deweloperski wchodzi w rok 2026 w znacznie spokojniejszym rytmie. Analizy wskazują, że kolejny rok może stać się jednym z najbardziej przewidywalnych okresów ostatniej dekady. W centrum uwagi znajdą się nie dynamiczne wzrosty, lecz stabilizacja, racjonalizacja decyzji zakupowych i zmiana struktury popytu.
Prognozy wskazują, że do 2033 roku wartość globalnego rynku luksusowych nieruchomości wzrośnie blisko dwukrotnie. W Polsce nieruchomości premium również budzą żywe zainteresowanie, a ich ceny w Warszawie sięgają nawet 60 tys. zł za metr kwadratowy. Klienci nie szukają już tylko prestiżowej lokalizacji, lecz również unikalnej inwestycji, która stanie się symbolem ich stylu życia.
Czy zakup nieruchomości to chłodna kalkulacja, czy decyzja podejmowana intuicyjnie? Doświadczenie rynku pokazuje, że prawda leży gdzieś pośrodku. Coraz częściej, obok ceny za metr, zdolności kredytowej i potencjału inwestycyjnego, pojawia się jeszcze jeden czynnik - „energia” danego miejsca.
Rynek mieszkaniowy wchodzi w 2026 rok w stan względnej równowagi. Po okresie wyhamowania i selektywnego popytu coraz wyraźniej widać jednak, że ceny nie będą spadać. Kluczowe pytanie dotyczy dziś nie kierunku zmian, lecz ich skali.
Wstępna informacja o wynikach za III kwartał 2023 r.
Osiedle Rodzinny Zakątek powiększa się o kolejne nieruchomości. Zbliża się koniec realizacji V etapu, a wraz z nim 22 domów w zabudowie szeregowej. W ofercie są również domy gotowe do zamieszkania, a deweloper KM Building proponuje ich zakup jeszcze w „starych” cenach.
Metr kwadratowy był droższy średnio o 19 proc. r/r
Ceny polskich mieszkań od lat sukcesywnie rosną, jednak wzrost ten nie jest równomierny. Wpływa na niego wiele czynników – niektóre z nich przewidzieć łatwo, inne trudniej. Od kilku miesięcy rynek nieruchomości cechuje stabilizacja. Czy tak będzie także w 2025 roku? Z jakimi wydatkami muszą liczyć się single, pary, a także większe rodziny, planujący zakup nowego „M” w najbliżej przyszłości i co ostatecznie może wpłynąć na te stawki? Sprawdziliśmy.
Blisko 60 tysięcy mieszkań było dostępnych w ofercie deweloperów na początku 2025 roku. To historyczny rekord – na rynku jest dziś więcej lokali niż kiedykolwiek wcześniej. W takiej konkurencji walka o uwagę klienta toczy się już nie na poziomie ceny, ale atrakcyjności projektu.
Dane dotyczące średnich kwot kredytów hipotecznych zaciąganych przez Polaków w III kw. 2024 r. pokazują wyraźny wzrost w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej. Nadal jednak w największych miastach nie kupimy za nie mieszkania większego niż dwupokojowe.