Utrzymujący się, niski koszt kredytu przyczynia się do wzrostu zainteresowania zakupem własnego mieszkania. Rosnąca zdolność kredytowa sprawia, że kredytobiorca może pozwolić sobie na zakup większej nieruchomości, a nadchodzące zmiany w regulacjach powodują, że spora część nabywców będzie się starać sfinalizować transakcje jeszcze w tym roku.
Z analizy przeprowadzonej przez Dom Kredytowy Notus i MarketMoney.pl wynika, że ciągu miesiąca zdolność kredytowa potencjalnych kredytobiorców nie uległa praktycznie żadnym zmianom. Większe różnice będzie można zaobserwować po nowym roku, kiedy wejdzie w życie znowelizowana rekomendacja S.
Bank Gospodarstwa Krajowego właśnie wstrzymał przyjmowanie wniosków na kredyty mieszkaniowe z dopłatą w ramach programu Mieszkanie dla młodych. Czy to już koniec możliwości zakupu mieszkania z dopłatą?
Długofalowa troska o środowisko naturalne oraz świadomość wzrostu oczekiwań w tym zakresie ze strony najemców, inwestorów oraz udziałowców sprawiły, że GTC kładzie coraz większy nacisk na zrównoważony i proekologiczny charakter swoich nieruchomości. W zeszłym tygodniu, trzy z nich zostały zagrodzone za zastosowane „zielone” rozwiązania w konkursie CEE Green Building Awards.
U schyłku swojej kariery drożeją kredyty na 100% wartości nieruchomości. Obecnie ma jej w swojej ofercie jeszcze 10 banków, a w ostatnim miesiącu 4 z nich podwyższyły marże dla kredytów bez wkładu własnego.
W Rzeszowie, 22 lutego, odbyła się konferencja zorganizowana przez Develop Investment i Grupę CMP, podczas której zaprezentowano, jak postępuje realizacja Inwestycji Millenium Hall - największego centrum handlowo-rozrywkowego w stolicy Podkarpacia. Marta Półtorak, prezes Spółki Develop Investment wspólnie z Maciejem Chabałowskim, dyrektorem ds. Inwestycji z Grupy CMP, potwierdzili, że przebiega ona z wyprzedzeniem przyjętych harmonogramów.
Nowa ustawa deweloperska, koniec programu „Rodzina na swoim” czy postępująca fala upadków firm z branży budowlanej i deweloperskiej - to tylko niektóre czynniki wpływające negatywnie na rynek mieszkaniowy. Deweloperzy mocno cierpią w czasie niepewnej sytuacji gospodarczej i spadku zaufania do przedsiębiorczości. Obecnie osobom planującym przeprowadzkę poza miasto towarzyszy dylemat: skorzystać z oferty dewelopera czy wybudować dom na własną rękę? Deweloperzy w obliczu kryzysu nie chcą budować tanio. Co więcej, ich inwestycje bywają nietrafione. Lepiej rozważyć pewną budowę, której koszt nie przekroczy zdolności kredytowej inwestora.
Realia rynkowe nie sprzyjają zakupowi domów, a większość kredytów banki udzielają na mieszkania
W drugim kwartale 2015 roku kredyty mogą stanieć i powinny być łatwiej dostępne. W kwietniu nie pojawiły się jednak zmiany, które byłyby odczuwalne dla większości kredytobiorców. Zdolność kredytowa co prawda rośnie, ale od wielu miesięcy największy wpływ na jej wysokość ma poziom wynagrodzeń.
W 8 bankach wymagania dotyczące wkładu własnego są większe, niż wymogi wynikające z Rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego (KNF). Większym wkładem własnym muszą pochwalić się także osoby uzyskujące dochody z działalności gospodarczej czy kupujące mieszkanie na wynajem.
Już tylko 3,5 miesiąca zostało do wprowadzenia kolejnego etapu Rekomendacji S. Od 1 stycznia 2015 roku każdy kredytobiorca będzie musiał wnieść co najmniej 10 procent wkładu własnego.
Rachunki powiernicze nie są w polskiej bankowości produktem nowym. Szczególną jednak popularność zaczynają zyskiwać od momentu wejścia w życie tzw. ustawy deweloperskiej, która nałożyła na inwestorów obowiązek ich prowadzenia.
Ponad 20 lat temu komercyjny rynek nieruchomości w naszym kraju praktycznie nie istniał, teraz Warszawa oferuje 5 milionów metrów kwadratowych nowoczesnej powierzchni biurowej
Przeciętna marża kredytów w euro wzrosła z 2,08% aż do 3,25%, czyli powróciła do poziomu sprzed 2 lat. Zdolność kredytowa w euro spadła aż o 165 tys. zł. W wyniku licznych podwyżek i obniżek marż kredytów w złotych przeciętna marża nieznacznie spadła, obecnie wynosi 1,25%.
Najłatwiej w staraniach o kredyt hipoteczny mają osoby zatrudnione w oparciu o umowę o pracę na czas nieokreślony. Wbrew opiniom to nie pracownicy na umowach „śmieciowych” cieszą się najmniejszym zaufaniem banków, a przedsiębiorcy.