Zdolność kredytowa w ostatnim miesiącu nie uległa praktycznie żadnym zmianom. Na stałym poziomie pozostały też marże w bankach, co przy utrzymującej się w okolicach 2,7% stawce WIBOR 3M sprawia, że oprocentowanie kredytów również się nie zmienia.
Polski rynek nieruchomości od kilku lat świetnie się rozwija z niewielkim tylko wsparciem ze strony państwa. Nie oznacza to, że wszystko działa idealnie, ale nasilająca się rządowa ingerencja powinna być dobrze przemyślana, by usunąć istniejące bariery, nie tworząc jednocześnie nowych i nie zaburzając równowagi.
Grupa ROBYG wprowadziła do sprzedaży 57 lokali w 9. etapie inwestycji Green Mokotów. Rozpoczęcie prac budowlanych Green Mokotów zaplanowane jest na Q3 2018, a zakończenie na Q3 2020.
IV kwartał 2014 przynosi pozytywne zmiany dla zainteresowanych programem MDM. W tym czasie będą obowiązywały nowe, obniżone limity cenowe, co w wielu województwach znacznie zwiększy liczbę mieszkań kwalifikujących się do dopłat.
Z raportu sporządzonego przez NBP, wynika, że popyt na kredyty mieszkaniowe coraz bardziej spada. Co więcej, w najbliższym czasie nie przewiduje się zmiany tej tendencji.
Utrzymujący się, niski koszt kredytu przyczynia się do wzrostu zainteresowania zakupem własnego mieszkania. Rosnąca zdolność kredytowa sprawia, że kredytobiorca może pozwolić sobie na zakup większej nieruchomości, a nadchodzące zmiany w regulacjach powodują, że spora część nabywców będzie się starać sfinalizować transakcje jeszcze w tym roku.
Zwiększony poziom świadomości i rosnące wymagania użytkowników sprawiły, iż kluczowym elementem, a niestety dość często pomijanym przez osoby zaangażowane w realizację projektu w warunkach polskich, stała się faza użytkowania obiektu.
Oprocentowanie kredytów hipotecznych jest najniższe w historii. Dla kredytów z wysokim (25%) wkładem wynosi średnio 3,88% i najprawdopodobniej niższe już nie będzie.
W ubiegłym roku na polskim rynku przybyło 70 tysięcy wynajmowanych mieszkań – wynika z badań NBP. Rynek najmu i zakupów inwestycyjnych rośnie więc coraz bardziej dynamicznie, ale ma też swoje ograniczenia. Kończą się czasy, kiedy kupowano nieruchomości w oparciu o osobiste przekonanie dotyczące potencjalnej opłacalności.
Obecna sytuacja związana z wprowadzeniem stanu epidemicznego w związku z zagrożeniem wywołanym przez koronawirusa w Polsce oraz w pozostałych państwach Unii Europejskiej nie sprzyja gospodarce, w tym przemysłowi.
Powiedzieć, że polski rynek mieszkaniowy w ostatnich latach się rozkręcił, to tak naprawdę nie powiedzieć nic. Budować w warunkach hossy teoretycznie łatwo. Ale wszystko co dobre, kiedyś niestety się kończy i gdy źródełko popytu wysycha, a walka o klienta staje się coraz bardziej zażarta, na rynku z reguły bronią się inwestycje najlepiej zaplanowane, niekoniecznie najszybciej skomercjalizowane.
Rok 2017 minął pod znakiem wzmożonego zainteresowania inwestorów lokujących swoje oszczędności na rynku mieszkaniowym.
Odbiór robót budowlanych ma bardzo istotne znaczenie zarówno dla inwestora, jak i wykonawcy. Stanowi bowiem potwierdzenie wykonania zlecenia i zobowiązuje inwestora do zapłaty wynagrodzenia wykonawcy. Z drugiej strony, od tej chwili inwestor może domagać się usunięcia wad, dzięki uprawnieniom z tytułu rękojmi.
Coraz więcej sygnałów wskazuje, że po kilku latach zrównoważonego, choć ostatnio gwałtownie przyspieszającego wzrostu, polski rynek nieruchomości wchodzi w fazę większych napięć między popytem a podażą. Najbardziej odczuwalnymi oznakami zmian na rynku są rosnące ceny mieszkań i kosztów budowy.
Warszawski deweloper podsumował wyniki za trzy kwartały 2016 r., zgodnie z którymi uzyskał w tym okresie 80,6 mln zł przychodów i 11 mln zł zysku netto. To porównywalne wielkości z osiągniętymi w całym 2015 r.