W obliczu trwającej wojny w Ukrainie oraz eskalujących napięć na Bliskim Wschodzie, kwestia bezpieczeństwa ludności cywilnej przestaje być tematem abstrakcyjnym. Wydarzenia te mają realny wpływ na poczucie bezpieczeństwa w Europie i przyspieszają działania państw w zakresie przygotowania na sytuacje kryzysowe. W tym kontekście na znaczeniu zyskuje ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej, która porządkuje system reagowania na zagrożenia i wprowadza konkretne obowiązki dla administracji oraz inwestorów.
Nowa ustawa i przepisy z nią związane muszą zostać… poprawione.
1 stycznia 2026 roku wchodzi w życie nowy przepis wykonawczy do ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Nowe rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (Dz. U. z 2025 r., poz. 932) definiuje szczegółowe wymagania dla tzw. miejsc doraźnego schronienia (mds) – przestrzeni, które w razie zagrożenia mają zapewnić ochronę ludności cywilnej. Branża budowlana, architektoniczna i deweloperska musi przygotować się na szereg nowych obowiązków.
Zakup domu na obrzeżach miasta bądź też poza jego granicami oznacza często znaczącą zmianę stylu życia, która wymaga analizy uwzględniającej nasze oczekiwania, potrzeby i możliwości finansowe. Patrząc na aktualne statystyki odnośnie migracji ludności, jak i dynamicznie rosnące ceny mieszkań w największych ośrodkach, jest to zazwyczaj jakościowy krok i kierunek, w którym podąża coraz więcej osób poszukujących komfortowych i spokojnych warunków do życia.
Suburbanizacja, czyli rozrastanie się stref podmiejskich, to naturalny proces i jeden z etapów rozwoju ośrodków miejskich. Zjawisko to przybrało na sile zwłaszcza w okresie pandemii, gdy praca zdalna zrewolucjonizowała nasze codzienne życie. Migracja mieszkańców z centrum miast na ich obrzeża jest spowodowana wieloma czynnikami. To także proces, który niesie ze sobą zarówno społeczne, ekonomiczne, jak urbanistyczne konsekwencje. Przekłada się on na wiele szans dla miast wchodzących w obszar stref podmiejskich, ale wiąże się przy tym także z wyzwaniami.
Kraje bałtyckie wyróżniają się wysokim rozwojem gospodarczym. Wartość PKB dla obszaru Litwy, Łotwy i Estonii wynosi łącznie 163 mld €, przy liczbie ludności na poziomie 6,1 mln mieszkańców. Eksperci prognozują, że ten wskaźnik wzrośnie o nieco ponad 40% do 2030 roku. Analitycy PMR Market Experts przeanalizowali rynki budowlane w tym regionie. Co kształtuje ten segment i jakie czynniki są kluczowe dla jego rozwoju?
Starzenie się społeczeństwa, suburbanizacja i rosnące potrzeby seniorów redefiniują polski rynek nieruchomości. Szacuje się, że populacja Polski spadnie o 5 milionów w perspektywie najbliższych 35 lat, co wymusza na deweloperach nowe podejście do projektowania osiedli i mieszkań.
Polski rynek nieruchomości szykuje się na cichą rewolucję. Nie trzydziestolatkowie, a seniorzy będą ustawiali się w kolejce do biur sprzedaży. To efekt demografii, która coraz wyraźniej przesuwa punkt ciężkości w stronę osób 60+.
Ani wysokie stopy procentowe ani inflacja, ani wcześniej pandemia nie zahamowały popytu na inwestycje w nieruchomości. Z danych SonarHome wynika, że dziś roczny wzrost cen wynosi już nie w granicach 3 proc., jak to było jeszcze pół roku temu, ale ponad 17 proc. w Krakowie, ponad 16 proc. w Warszawie, ponad 12 proc. we Wrocławiu. Jak zatem mądrze inwestować w nieruchomości? – Nie tylko miasta. Szukać lokalizacji atrakcyjnych turystycznie, zwracać uwagę na plan zagospodarowania i rozplanowania inwestycji w długim czasie – radzi Radosław Jodko, ekspert ds. Inwestycji.
ONZ szacuje, że do 2050 r. liczba ludności naszej planety przekroczy 10 miliardów, a 80 proc. z nas będzie żyła w miastach. Dane te jednoznacznie wskazują na konieczność globalnego zwrotu w stronę świadomego budowania miast z uwzględnieniem nowych potrzeb. Być może również takiego, które wzmocni więzi społeczne.
W większości powiatów w Polsce za 10 lat jedna piąta ludności będzie miała ponad 65 lat, wskazuje GUS. Nawet bez uwzględniania przyszłych zmian demograficznych w naszym kraju istnieje ogromne zapotrzebowanie na specjalistyczne usługi mieszkaniowe dla seniorów. Już teraz liczba miejsc w takich placówkach w zestawieniu z populacją osób starszych plasuje nas na jednym z ostatnich miejsc w Europie – wynika z raportu „Domy seniora w Polsce” CBRE i Greenberg Traurig. W naszym kraju większość podaży znajduje się w publicznych obiektach mieszkaniowych, a tam miejsc przybywa wolno. Dynamicznie rosną natomiast prywatne placówki, w których od 2016 roku liczba miejsc dla seniorów zwiększyła się o 68 proc.
Po okresie dużej zmienności spowodowanej wahaniami stóp procentowych i skokowym popytem z lat 2023–2024, rynek deweloperski wchodzi w rok 2026 w znacznie spokojniejszym rytmie. Analizy wskazują, że kolejny rok może stać się jednym z najbardziej przewidywalnych okresów ostatniej dekady. W centrum uwagi znajdą się nie dynamiczne wzrosty, lecz stabilizacja, racjonalizacja decyzji zakupowych i zmiana struktury popytu.
Światowe prognozy ludności miast rodzą wiele wyzwań w kontekście projektowania.
Na koniec 2024 roku w Polsce funkcjonowało ponad 22,300 lokali w sektorze PRS, z czego około 26% wprowadzono na rynek w ubiegłym roku. Pod względem podaży projektów widać dominującą pozycję Warszawy. Przewiduje się wzrost sektora do ponad 35,000 lokali w ciągu najbliższych 3 lat. Raport JLL wskazuje na dynamiczny rozwój rynku najmu instytucjonalnego oraz rosnące zainteresowanie inwestorów tym sektorem.
Pod koniec 2016 roku w polskich miastach mieszkało nieco ponad 60% wszystkich mieszkańców kraju. Choć migracje ludności do miast notowane są od setek lat, równie częste są także powroty na tereny znajdujące się na ich obrzeżach. Te dwie tendencje przybierają na sile wśród różnych grup wiekowych, a jak to jest w przypadku młodych rodzin?