Krakowski rynek biurowy pozostaje odporny na wstrząsy, umacniając pozycję lidera wśród miast regionalnych w Polsce. Tylko w I kwartale 2025 r. w stolicy Małopolski wynajęto 56,6 tys. mkw. powierzchni biurowej, a więc o 13 tys. mkw. więcej niż rok wcześniej – wynika z najnowszych danych CBRE. Najbardziej aktywna była branża produkcji oraz komputerowa/hi-tech. Odsetek wolnej powierzchni spada, ale czynsze pozostają stabilne. Według ekspertów atrakcyjność krakowskiego rynku biurowego rośnie i miasto jest w dobrej sytuacji, by wykorzystać nadchodzące możliwości.
JLL (NYSE: JLL) wspierało Wipro IT Services Poland Sp. z o.o., część Wipro Limited (NYSE: WIT, BSE: 507685, NSE: WIPRO) - wiodącego dostawcę usług technologicznych i doradczych, w wynajmie powierzchni biurowej w Varso Tower w Warszawie. Nowa siedziba firmy w wieżowcu zrealizowanym i zarządzanym przez HB Reavis zajmuje ponad 760 mkw.
Dojazd do pracy przez lata był traktowany jako nieodłączny element zawodowej codzienności. Dziś jednak coraz częściej staje się jednym z najważniejszych czynników wpływających na komfort pracowników, efektywność organizacji i atrakcyjność pracodawcy.
Na koniec pierwszego kwartału 2026 r. całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej na ośmiu głównych rynkach regionalnych wyniosły 6,76 mln mkw. W tym okresie oddano do użytku pięć nowych obiektów biurowych – wskazują dane CBRE. Wśród regionalnych rynków biurowych rośnie znaczenie Trójmiasta, gdzie tylko w pierwszych trzech miesiącach tego roku wynajęto blisko 50 tys. mkw. przestrzeni biurowej.
Gliwice to jedno z najbardziej dynamicznie rozwijających się miast biznesowych na Śląsku. Dzięki połączeniu nowoczesnej infrastruktury, bliskości autostrad A1 i A4 oraz Politechniki Śląskiej, stanowi doskonałe miejsce dla przedsiębiorców, startupów i freelancerów. Właśnie tutaj powstał projekt IT Hub Gliwice, powstający w ramach infrastruktury Parku Naukowo Technologicznego "Technopark Gliwice", który oferuje kompleksowe rozwiązania w zakresie wynajmu biur i coworkingu w Gliwicach.
Rośnie popyt na nowoczesne biura – zgodnie z danymi Polskiej Izby Nieruchomości Komercyjnych (PINK), w drugim kwartale 2025 roku odnotowano ponad 50% wzrost zainteresowania wynajmem w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Firmy wracają do biur, a kluczowym kryterium wyboru staje się dziś ich dostępność komunikacyjna. Na co przede wszystkim zwracają uwagę najemcy?
Zwiększa się zainteresowanie powierzchnią biurową na rynkach regionalnych. Od początku 2025 r. popyt sięgnął 528,7 tys. mkw., a więc był wyższy niż w tym samym okresie minionego roku – wynika z najnowszych danych CBRE. Najwięcej wynajęto w Krakowie, Wrocławiu i Trójmieście. Aktywność deweloperów jest niska. W III kwartale br. do użytku oddane zostały trzy biurowce, a w budowie pozostaje 200 tys. mkw. powierzchni. Jak wskazują eksperci CBRE, ograniczona liczba inwestycji będzie powodować spadek pustostanów oraz wzrost wysokości czynszów, zwłaszcza na rynku krakowskim, trójmiejskim i poznańskim, gdzie poziom pustostanów jest najniższy.
W II kwartale 2025 r. na regionalnym rynku biurowym nie został oddany do użytku żaden nowy budynek. Aktywność deweloperów jest śladowa, co jest efektem znacznego poziomu pustostanów i wysokich kosztów realizacji inwestycji. Popyt na biura jest jednak wysoki. Od kwietnia do czerwca br. wyniósł 217,2 tys. mkw., co jest wynikiem o 50 proc. wyższym w ujęciu rocznym – wynika z najnowszych danych CBRE. Zdaniem ekspertów CBRE zaczyna to skutkować powolnymi spadkami dostępnej powierzchni. Widoczny jest coraz większy podział na najlepsze obiekty i resztę, co ma swoje odbicie zarówno w popularności wśród najemców, jak i wysokości czynszów.
W ujęciu ogólnym rok 2025 przyniósł europejskiemu rynkowi nieruchomości stabilizację po latach turbulencji. Był to okres wyhamowania inflacji, stabilizacji stóp procentowych oraz stopniowej odbudowy popytu. Po gwałtownych wstrząsach z lat 2022–2023 i stagnacji w 2024 roku, rynek zaczął odzyskiwać równowagę, choć proces ten przebiegał nierównomiernie. Kluczowym zjawiskiem stało się wejście Europy w fazę „nowej normalności”, definiowaną przez wyższe koszty finansowania, zwiększoną selektywność inwestorów oraz rosnące znaczenie sektora najmu.
Jeszcze kilka lat temu wyznacznikiem idealnego biura był przede wszystkim jego metraż, wystrój czy prestiżowa lokalizacja. Dziś, w erze pracy hybrydowej i deficytu czasu, najemcy coraz częściej doceniają kompleksy biurowe, które oferują nie tylko przestrzeń do pracy, ale także bliski dostęp do różnorodnych usług, gastronomii, sklepów czy stref relaksu. Z czego wynika nowy trend?
Obowiązkowa rejestracja lokali, automatyczna wymiana danych między platformami a administracją oraz projektowane kary sięgające 50 000 zł — rynek najmu krótkoterminowego w całej Unii Europejskiej wchodzi w fazę pełnej regulacji. Adwokat Katarzyna Gabrysiak ostrzega: 20 maja 2026 r. to dopiero początek zmian, a ryzyko prawne dla właścicieli mieszkań rośnie znacznie szybciej, niż wielu z nich przypuszcza.
Obowiązkowa rejestracja apartamentów przeznaczonych do najmu krótkoterminowego oraz nowe wymogi przeciwpożarowe mają ograniczyć szarą strefę i zwiększyć bezpieczeństwo turystów. Eksperci z grupy Sun&Snow podkreślają jednak, że skuteczność nowych regulacji będzie zależała od zachowania równowagi między uporządkowaniem rynku, a utrzymaniem jego dostępności i atrakcyjności inwestycyjnej. Zmiany, które zaczną obowiązywać od 20 maja br., mogą wpłynąć zarówno na tegoroczny sezon wakacyjny, jak i przyszłe decyzje zakupowe inwestorów zainteresowanych apartamentami pod wynajem.
Najem instytucjonalny już dawno przestał być rynkową ciekawostką. Wraz z rosnącą liczbą mieszkań w tym sektorze zmienia się też profil lokatorów. Obok singli i pracowników z zagranicy coraz częściej pojawiają się m.in. pary, studenci i rodziny z dziećmi. Segment, który jeszcze niedawno uchodził za ofertę dla wąskiej grupy, zaczyna przejmować część funkcji tradycyjnego rynku najmu.
Maj i czerwiec to moment, w którym rynek najmu zaczyna przygotowywać się do jednego z najgorętszych okresów w roku – sezonu studenckiego. Już teraz rośnie liczba zapytań o mieszkania w największych miastach akademickich, a właściciele analizują strategie cenowe na jesień. Tegoroczny sezon może jednak wyglądać inaczej niż w poprzednich latach.
Jeszcze kilka lat temu inwestowanie w mieszkanie wydawało się prostym mechanizmem. Wystarczyło kupić lokal w dużym mieście, znaleźć najemcę i obserwować wzrost wartości nieruchomości. Dziś rynek działa inaczej. Najemcy są bardziej wymagający, ofert przybywa, a inwestorzy coraz dokładniej analizują ryzyko pustostanu i realną płynność najmu. To już nie jest rynek, na którym każdy adres „obroni się sam”.