Polski rynek nieruchomości senioralnych przechodzi rewolucję – zamożni emeryci coraz częściej wybierają luksusowe domy wakacyjne nad morzem czy w górach zamiast tradycyjnych osiedli dla seniorów. Według analiz wartość tego segmentu może wzrosnąć o 40 proc. w ciągu najbliższych trzech lat.
W większości powiatów w Polsce za 10 lat jedna piąta ludności będzie miała ponad 65 lat, wskazuje GUS. Nawet bez uwzględniania przyszłych zmian demograficznych w naszym kraju istnieje ogromne zapotrzebowanie na specjalistyczne usługi mieszkaniowe dla seniorów. Już teraz liczba miejsc w takich placówkach w zestawieniu z populacją osób starszych plasuje nas na jednym z ostatnich miejsc w Europie – wynika z raportu „Domy seniora w Polsce” CBRE i Greenberg Traurig. W naszym kraju większość podaży znajduje się w publicznych obiektach mieszkaniowych, a tam miejsc przybywa wolno. Dynamicznie rosną natomiast prywatne placówki, w których od 2016 roku liczba miejsc dla seniorów zwiększyła się o 68 proc.
Aktywność inwestycyjna na rynku nieruchomości komercyjnych będzie stopniowo odżywać w drugiej połowie 2024 roku. Skorzystać na tym może Polska, znajdująca się w pierwszej trójce europejskich krajów, w których inwestorzy oczekują najwyższego zwrotu z nieruchomości – wynika z raportu CBRE.
W Polsce, podobnie jak w większości krajów rozwiniętych, mierzymy się ze zjawiskiem postępującego starzenia się społeczeństwa. Jednocześnie, już teraz co czwarty senior w naszym kraju jest osamotniony, a 12 proc. osób starszych w ogóle nie wychodzi z domu. Wychodząc naprzeciw potrzebom rosnącej grupy 60+ w naszym kraju, J.W. Construction uruchamia Ostoja Aparts - pilotażowy projekt apartamentów senioralnych na “spokojną jesień życia”.
Drugi dom przestał być wyłącznie wakacyjnym adresem, do którego wraca się raz w roku. Coraz częściej staje się namacalną częścią majątku, prywatnym azylem i miejscem, w którym weekend zaczyna się od widoku na las, a nie od szukania wolnego terminu w hotelu.
Europejscy inwestorzy planują znacząco zwiększyć swoje zaangażowanie w sektor mieszkaniowy - wynika z nowego raportu opublikowanego przez globalną firmę doradczą Knight Frank.
Coraz więcej seniorów decyduje się na zmianę dotychczasowego lokum na mniejsze, bardziej funkcjonalne i ekonomiczne pomieszczenia mieszkalne. To nie tylko kwestia oszczędności, ale przede wszystkim komfortu, bezpieczeństwa i niezależności. Pomieszczenie kompaktowe przestaje być domeną młodych singli – staje się realną i racjonalną odpowiedzią na potrzeby osób starszych, które chcą żyć wygodnie i spokojnie. Tego typu pomieszczenia mieszkalne są także bezkonkurencyjne jeśli chodzi o koszty ich utrzymania!
Lipiec to dla wielu rodzin czas podejmowania decyzji nie tylko o kierunku studiów, ale także o miejscu zamieszkania. Po maturach i rekrutacji na uczelnie pojawia się pytanie, które wraca co roku: wynająć mieszkanie na czas studiów czy kupić lokal z myślą o kilku kolejnych latach?
W obliczu trwającej wojny w Ukrainie oraz eskalujących napięć na Bliskim Wschodzie, kwestia bezpieczeństwa ludności cywilnej przestaje być tematem abstrakcyjnym. Wydarzenia te mają realny wpływ na poczucie bezpieczeństwa w Europie i przyspieszają działania państw w zakresie przygotowania na sytuacje kryzysowe. W tym kontekście na znaczeniu zyskuje ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej, która porządkuje system reagowania na zagrożenia i wprowadza konkretne obowiązki dla administracji oraz inwestorów.
Przyspieszenie transformacji energetycznej, modernizacja budynków zgodnie ze standardami zrównoważonego rozwoju, zielona certyfikacja budynków – na rynku nieruchomości utrwalił się trend eko stawiający sobie za cel dekarbonizację branży. – Siłą napędową na świecie i w Europie staje się w tej chwili nowy trend, zgodnie z którym rynek nieruchomości ma realizować wartość społeczną – zwraca uwagę Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji.
Początek roku akademickiego to gorący czas na rynku najmu – tysiące studentów w całej Polsce poszukuje mieszkania, a konkurencja wśród właścicieli jest ogromna. To ostatni moment, by odpowiednio przygotować lokal i wyróżnić się spośród setek ofert. Jak urządzić mieszkanie, by szybko znaleźć najemcę i nie przepłacić?
Przerwa majowa i Boże Ciało to przedsmak wakacji, nie dziwi więc, że coraz więcej Polaków rozważa podróże do kurortów wypoczynkowych w Polsce i za granicą. Wciąż jednak najczęstszym wyborem są niedalekie wycieczki, związane z poznawaniem najbliższej okolicy. Z danych POT wynika, że podczas długich weekendów ponad połowa Polaków nie wybiera się w dalekie podróże, a 30% z nich wybiera się na jednodniowe wyprawy. Gdzie warto mieszkać, by wymarzony długi weekend mieć na wyciągnięcie ręki, bez konieczności wyjazdu? Oto nasze propozycje.
W centrach polskich miast temperatura powierzchni gruntu może być latem nawet o 9°C wyższa niż na ich bardziej zielonych obrzeżach. To efekt gęstej zabudowy, betonu, asfaltu i braku cienia, który dotyka setek tysięcy mieszkańców. O wyspach ciepła mówimy wtedy, gdy temperatura na danym obszarze jest wyższa niż na terenach go otaczających. Zjawisko najczęściej występuje w śródmieściach, wzdłuż głównych arterii i na osiedlach pozbawionych zieleni. Jak wynika z danych Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) i Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, różnice te – mierzone na poziomie powierzchni gruntu – mogą sięgać aż +9,4 °
Wilno ma ambitny plan, by do 2030 roku osiągnąć neutralność klimatyczną. Służy temu m.in. Plan Działania dla Zielonego Miasta (Green City Action Plan (GCAP)) Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, w którego opracowywanie zaangażowany był zespół polskich ekspertów z Arup, firmy specjalizującej się w zrównoważonej inżynierii. To właśnie oni na bazie doświadczeń z tworzenia Zielonej Wizji Warszawy czy Planu Działania Zielonego Miasta Wałbrzycha, w ramach opracowywanego dokumentu kształtowali wspólnie z miastem i lokalnymi partnerami wizję rozwoju stolicy Litwy. Zespół m.in. zdefiniował cele strategiczne oraz przeprowadził dialog z interesariuszami. Przyjęta strategia ma stać się drogowskazem w transformacji Wilna w zrównoważone, przyjazne mieszkańcom i środowisku miasto.
Aż 70 proc. mieszkańców warszawskiego Wilanowa przyznało, że nie chce żyć na zamkniętych, otoczonych ogrodzeniem osiedlach. To wyraźny znak, że mury przestają być wyznacznikiem luksusu. Dziś prestiż oznacza relacje, dostęp do usług i integrację z miastem.