Obecnie w fazie realizacji w Warszawie znajduje się jedynie 125 000 m² powierzchni biurowej. Wolumen ten zmniejszy się o kolejne 50 000 m² w drugiej połowie roku wraz z oddaniem do użytku takich projektów jak V-Tower (28 000 m²) czy Studio A (23 500 m²). Startu nowych inwestycji możemy spodziewać się dopiero w 2026 r. Nie odmieni to jednak trendu spadkowego zapoczątkowanego po pandemii Covid19. Łącznie w I poł. 2025 r. na rynek trafiło 85 200 m², a całkowita nowa podaż w 2025 r. może wynieść ponad 135 000 m², zlokalizowanych głównie w Centrum. Eksperci JLL przedstawiają podsumowanie drugiego kwartału na warszawskim rynku biurowym.
Biuro to miejsce, które może znacząco wpływać na naszą kreatywność i samopoczucie. Raport “Zdrowe Zielone Biura” dostarcza danych potwierdzających tę tezę, wskazując na konkretne elementy projektowania, które mają kluczowe znaczenie dla efektywności i zadowolenia pracowników. Jest to szczególnie istotne w przypadku, gdy firma rezygnuje z home-office i zachęca do stałego powrotu do biur.
Rynek biurowy jest zbudowany na najemcach, a ich aktywność przez większą część 2024 roku była stabilna, ale niższa niż w poprzednich latach. W ostatnim kwartale ten trend się odwraca i obserwujemy bardzo duży ruch w sektorze. Nowoczesnej powierzchni zaczyna brakować, co w 2025 roku skłoni inwestorów do podejmowania nowych projektów. Trendem dotyczącym starszych budynków będą renowacje i konwersje w kierunku innych form użytkowania. Obserwujemy także zmiany w podejściu do pracy zdalnej – firmy zaczynają wymagać od pracowników coraz częstszej obecności w biurze.
Malejąca dostępność kredytów hipotecznych sprawia, że deweloperzy zaczynają rozważać możliwość wynajmowania swoich mieszkań. Szczególnie, że ten rynek w ostatnim czasie bardzo się rozgrzał, a jego perspektywy rozwoju są nader optymistyczne.
Sytuacja na rynku nieruchomości jednych napawa optymizmem, a drugich przerażeniem.
Unidevelopment SA zakończyła sprzedaż w warszawskiej inwestycji apartamentowej Pauza Ochota – najbardziej prestiżowym ze swoich dotychczasowych projektów mieszkaniowych. W kameralnym budynku w sercu Starej Ochoty powstało 56 mieszkań i 4 lokale usługowe.
W ubiegłym roku polski rynek PRS zanotował skokowy wzrost. Według danych Colliers podaż mieszkań w tym sektorze zwiększyła się aż o 217 proc. Plasuje nas to w czołówce Europy Środkowo-Wschodniej.
Pomimo, że obecny rok jeszcze się nie skończył, już teraz warto podsumować to, co działo się na rynku mieszkaniowym w 2020 roku. Z pewnością był to czas, który można zaliczyć do niezwykle dynamicznych i mało stabilnych, z uwagi m.in. na wybuch pandemii. Jak wyglądała sytuacja firm deweloperskich na przestrzeni czterech kwartałów? Czy 2021 rok przyniesie w końcu moment pęknięcia tzw. „bańki mieszkaniowej”?
Rynek nieruchomości komercyjnych w Polsce wszedł w fazę stabilizacji, utrzymując wysoki poziom wolumenu pomimo ograniczonej liczby dużych transakcji.
Program Bezpieczny Kredyt 2% rozgrzewa do czerwoności rodzimy rynek nieruchomości. Z możliwości dopłat do rat kredytów skorzystało już ponad 27 tysięcy kredytobiorców. Cała reszta rynku obserwuje efekt uboczny programu, jakim są wzrosty cen. Skalę wzrostów opisują autorzy raportu Barometr Metrohouse i Credipass opracowywanego przy współudziale ekspertów portalu RynekPierwotny.pl.
Obniżone stopy procentowe w strefie euro i luzowanie polityki pieniężnej w Polsce pozwolą ożywić inwestycje na rynku nieruchomości. Wyraźny wzrost wartości transakcji inwestycyjnych w sektorze prognozowany jest jeszcze w tym roku.
W I kw. br. średnie ceny mieszkań oferowanych przez deweloperów na rynkach większości przeanalizowanych miast były nieznacznie niższe niż trzy miesiące wcześniej.
Rynek inwestycji premium w Polsce zyskuje na znaczeniu, a klienci poszukują ich głównie w obrębie największych aglomeracji. Rosnący popyt wynika z większych oczekiwań wobec standardu życia i zmieniających się preferencji. Wzrost tego sektora może w przyszłości wpłynąć na rynkowe standardy.
Perspektywa dziesięciu lat w budownictwie oznacza przejście właściwie od czasu po kryzysie aż do historycznego wręcz poziomu popytu i podaży. Dekada ta przyniosła wiele zmian zarówno pod względem architektury mieszkaniowej, jak i samego podejścia klientów. Pracownik wrocławskiego dewelopera WPBM „Mój Dom” S.A., Tomasz Bednarek, opowiada o najważniejszych zmianach minionego dziesięciolecia.
Rynek mieszkaniowy wreszcie łapie oddech, ale decyzja o zakupie nadal wymaga dokładnej analizy. Kluczowe pytania brzmią: gdzie kupić, za ile i jak się przygotować. Warto szukać lokalizacji, które zapewniają codzienny komfort – dobrą komunikację, zieleń, usługi – a jednocześnie myśleć długofalowo o wartości inwestycji.