Rynek mieszkaniowy wchodzi w 2026 rok w stan względnej równowagi. Po okresie wyhamowania i selektywnego popytu coraz wyraźniej widać jednak, że ceny nie będą spadać. Kluczowe pytanie dotyczy dziś nie kierunku zmian, lecz ich skali.
Deweloperzy w obliczu zastanej sytuacji ekonomiczno-politycznej będą zmuszeni podnieść ceny mieszkań.
W 2016 roku banki udzieliły 178 409 kredytów mieszkaniowych o łącznej wartości 39,5 mld zł, co oznacza spadek o 1,61% w ujęciu ilościowym i nieznaczny wzrost o 0,45% w ujęciu wartościowym w porównaniu do wyników 2015 roku – wynika z raportu AMRON-SARFiN*.
Pomimo wysokiej konkurencji sprzedających mieszkania, na rynku wtórnym nie widać znaczącego trendu obniżek cen. W grupie pięciu analizowanych miast jedynie we wrocławskich transakcjach odnotowuje się niższe ceny m kw. lokali. Jednocześnie na rynku kredytów hipotecznych doszło do bezprecedensowego odwrócenia proporcji kosztowych: po latach przerwy oprocentowanie zmienne stało się tańsze niż okresowo stałe, stawiając przed kupującymi zupełnie nowe dylematy.
Pojawił się kolejny projekt ustawy o przewalutowaniu kredytów we frankach.
Wybierając nieruchomość, zarówno klient indywidualny, jak i inwestycyjny, w pierwszej kolejności zwraca uwagę na lokalizację. Dziś każdy lokator ceni sobie dostęp do komunikacji miejskiej, centrów handlowych, miejsc pracy, czy terenów zielonych.
Ostatnie dwa lata na rynku deweloperskim w Polsce to ogromne zmiany zarówno pod kątem cen, jak i preferencji zakupowych. Polacy chcą mieszkać na swoim – w marcu 2021 r. odnotowano blisko 37% wzrost popytu na kredyty mieszkaniowe w stosunku do marca 2020. Jak wynika z raportu opracowanego przez NBP, na tle największych polskich miast, średnia dostępność mieszkań najlepiej wygląda w Łodzi. Czy to idealne miejsce pod zakup inwestycyjny? Gdzie i jakie mieszkania Polacy będą wybierać w 2022 roku?
Mimo wyczerpania się środków na dopłaty w MdM zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi nie słabnie
Rosnące ceny gruntów pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną to jeden z głównych czynników napędzających wzrost cen mieszkań w Polsce. W 2018 r. w najatrakcyjniejszych dzielnicach Warszawy i Wrocławia, podrożały one nawet o 20% w skali roku, odnotowali eksperci Emmerson Evaluation w swoim najnowszym raporcie.
Rynek mieszkaniowy wreszcie łapie oddech, ale decyzja o zakupie nadal wymaga dokładnej analizy. Kluczowe pytania brzmią: gdzie kupić, za ile i jak się przygotować. Warto szukać lokalizacji, które zapewniają codzienny komfort – dobrą komunikację, zieleń, usługi – a jednocześnie myśleć długofalowo o wartości inwestycji.
Z najnowszego raportu międzynarodowej firmy doradczej Cushman & Wakefield „Capital Views: Risk versus Opportunity” wynika, że inwestujący w nieruchomości w Europie powinni uwzględniać w strategiach inwestycyjnych coraz więcej czynników ryzyka w skali makro wpływających na sytuację w regionie, aby w pełni wykorzystać potencjał wzrostu na rynkach nieruchomości.
Właściciele nieruchomości komercyjnych od lat borykają się z niejasnościami dotyczącymi rozliczania podatkowego kosztów fit-out, czyli nakładów ponoszonych na dostosowanie powierzchni najmu do potrzeb najemcy. Chociaż temat ten nie jest nowy, przełom przyniosło orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA) z września 2024 r., które wpłynęło na zmianę stanowiska organów podatkowych. W efekcie doszło do zmiany interpretacji w zakresie sposobu ujęcia podatkowego tych kosztów, zwłaszcza w przypadku tzw. wtórnego fit-outu.
Kolejny znakomity rok na rynku inwestycyjnym, rekordowe transakcje najmu powierzchni biurowych w Warszawie i rozkwit alternatywnych klas aktywów, tym żył polski rynek nieruchomości komercyjnych w 2019 roku.
Szeroka oferta mieszkań wraz z innowacyjnymi udogodnieniami smart home i eko, produkty dedykowane nabywcom inwestycyjnym, a także kampania wizerunkowa z Ambasadorem Andrzejem Bargielem, potwierdzająca nowe otwarcie w zakresie standardu dostarczanych produktów – mijający rok był dla Grupy Murapol okresem zmian w kierunkach wyznaczonych w przyjętej strategii rozwoju na lata 2019/2021+.
Przedstawiciele władz lokalnych i regionalnych wyrazili obawy, że kolejny wieloletni budżet Unii Europejskiej może osłabić inwestycje w przystępne cenowo mieszkania, które są niezbędne do złagodzenia pogłębiającego się kryzysu mieszkaniowego w Europie.