Właściciele nieruchomości i inwestorzy coraz częściej ubiegają się o certyfikaty potwierdzające spełnianie warunków zrównoważonego rozwoju dla swoich budynków. Takie kroki przynoszą realne korzyści. Nieruchomość biurowa z certyfikatem w Warszawie oznacza o 8,5 proc. wyższy zysk z czynszów – wskazuje raport CBRE „Is Sustainability Certification in Real Estate Worth it?”. Certyfikacja staje się standardem rynkowym w Europie. A nasz kraj ma w tej kwestii silną przewagę. Polskie miasta znajdują się czołówce pod kątem udziału certyfikowanej powierzchni w całej podaży.
Ograniczona nowa podaż na warszawskim rynku biurowym doprowadziła do spadku pustostanów, które osiągnęły poziom 10,6% w IV kw. 2024 roku. Czynsze pozostają stabilne, jednak rynek staje się coraz bardziej spolaryzowany, a najemcy wykazują rosnące zainteresowanie nieruchomościami zrównoważonymi. Co to dokładnie oznacza w praktyce?
Zobowiązanie do osiągnięcia neutralności węglowej zadeklarowało 8 na 10 firm zapytanych w raporcie CBRE „European Office Occupier Sentiment Survey 2024”. Wśród nich większość zamierza spełnić je do 2030 roku. Biuro jako ważny element funkcjonowania firmy, ale również źródło emisji, stanowi jeden z kluczowych obszarów na drodze dekarbonizacji firmy.
W II kwartale br. popyt na mieszkania w stolicy był ograniczony. Sprzedanych zostało 2897 mieszkań, a więc o 5,6 proc. mniej niż w poprzednim kwartale i znacznie poniżej średniej kwartalnej sprzedaży, która dla minionych pięciu lat wynosi dla Warszawy 4000 jednostek – wynika z analiz CBRE i portalu TabelaOfert. Średni koszt mieszkania sprzedanego w stolicy sięgnął 17 522 PLN/mkw. O niecałe 10 proc. spadła w ujęciu kwartalnym cena lokali wprowadzanych do sprzedaży – wyniosła ona 17 528 PLN/mkw. Dla sytuacji na rynku w najbliższych miesiącach istotne będą ewentualne decyzje Rady Polityki Pieniężnej o dalszych obniżkach stóp procentowych.
Aktywność inwestycyjna na rynku nieruchomości komercyjnych będzie stopniowo odżywać w drugiej połowie 2024 roku. Skorzystać na tym może Polska, znajdująca się w pierwszej trójce europejskich krajów, w których inwestorzy oczekują najwyższego zwrotu z nieruchomości – wynika z raportu CBRE.
Gdy ceny najmu niekiedy dorównują ratom kredytu, coraz bardziej opłacalne staje się kupno własnego „M”. Przed taką perspektywą stają rodzice studentów rozpoczynających naukę w nowym mieście. Pozostaje tylko pytanie: czy pierwsza połowa wakacji to dobry czas na szukanie mieszkania?
Inwestowanie w nieruchomości to jedna z bezpieczniejszych opcji lokowania zgromadzonego przez siebie kapitału. Jednak podobnie jak w przypadku wszelkich kwestii związanych z inwestowaniem, należy uważnie śledzić rynek, aby wiedzieć, który z oferowanych produktów przyniesie największy spodziewany zysk. Niegdyś to zakup mieszkania na wynajem dawał możliwość najstabilniejszego długoterminowego przychodu. Jak wygląda to dziś?
Najwięcej za mieszkanie muszą płacić studiujący w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie i Katowicach. Mniej wynajem kosztuje żaków w Szczecinie, Poznaniu i Rzeszowie. Studenci, którzy zgłosili się do pośredników o pomoc w wynajmie wymarzonego lokum, najczęściej szukali mieszkań dwu- i trzypokojowych, położonych w centrum i blisko uczelni.
Wolumen transakcji mieszkaniowych w Europie Środkowo-Wschodniej był dość ograniczony i w ciągu ostatnich 5 lat wynosił średnio rocznie nieco ponad 200 mln euro. Według raportu pt. „The PrivateRentalSector: Has itfound a home in CEE?” opublikowanego przez Colliers we współpracy z Greenberg Traurig i Kinstellar w całym regionie zapowiadana jest większa liczba inwestycji budowanych pod wynajem (PRS/BTR), których realizacja ma nastąpić w ciągu najbliższych kilku lat. Pod względem istniejących zasobów przodują Czechy, za nimi plasuje się Polska, a w dalszej kolejności pozostałe kraje.
Blisko 6 tysięcy nowych lokali trafiło w 2024 roku na rynek najmu instytucjonalnego. Choć PRS nadal stanowi w Polsce ułamek wszystkich zasobów mieszkaniowych, to powoli wyrasta na realną alternatywę wobec niestabilnego rynku prywatnego.
W sześciu największych miastach kraju w minionym roku deweloperzy wybudowali około 45 tys. mieszkań i domów - w mniejszych ośrodkach powstało ich prawie dwa razy tyle, bo aż 80 tysięcy. Powstają one zarówno na obrzeżach dużych aglomeracji, jak i w małych miastach oraz w lokalizacjach wakacyjnych. Eksperci firmy JLL komentują perspektywy rozwoju oferty mieszkaniowej poza największymi metropoliami Polski.
Od stycznia do września tego roku stawki ubezpieczeń nieruchomości w całym kraju wzrosły średnio o 14% rdr. Aktualnie średnia cena w kraju wynosi 470 zł
Eiffage Immobilier Polska oraz Eiffage Polska Budownictwo, spółki należące do jednej z największych grup budowlanych w Europie, zakończyły właśnie realizację kompleksu PRS przy ul. Postępu na warszawskim Mokotowie. Inwestorem projektu jest LifeSpot, zaliczany do grona liderów dynamicznie rozwijającego się sektora PRS w Polsce.
Sprzedaż nieruchomości w dużym mieście rządzi się zupełnie innymi prawami niż w mniejszych miejscowościach. W takich miastach jak Żywiec, Myszków, Lubliniec czy Ustroń rynek działa wolniej, ale za to bardziej bezpośrednio. Tu wciąż najwięcej transakcji odbywa się na zasadzie prostych rozmów, telefonów i obejrzenia nieruchomości bez udziału pośredników. I choć internet odgrywa coraz większą rolę, to kluczowe staje się pytanie: gdzie zamieścić ogłoszenie, żeby ktoś je faktycznie zobaczył?
Inwestycja Aleja przy ul. Studziennej w Białymstoku łączy nowoczesne założenia urbanistyczne z naturalnym kontekstem otoczenia, odpowiadając na rosnące potrzeby projektowania przestrzeni przyjaznych mieszkańcom. Lokalizacja osiedla zapewnia dostęp zarówno do terenów rekreacyjnych, takich jak pobliski park Antoniuk, jak i do miejskiej infrastruktury. Dzięki temu Aleja spełnia oczekiwania nie tylko osób prywatnych, ale także inwestorów.