Nastroje uczestników rynku po pierwszym kwartale są dużo lepsze niż trzy miesiące wcześniej. Deweloperzy są zadowoleni z wyraźnie lepszej sprzedaży. Do tego, zarówno oni jak i duża grupa potencjalnych nabywców, z nadzieją patrzą na przyszłe uruchomienie „bezpiecznych kredytów za 2%” czyli kredytów o okresowo stałej stopie procentowej z dopłatą do miesięcznych rat. Eksperci JLL, lidera doradztwa branży nieruchomości w Polsce, podsumowują pierwszy kwartał 2023 roku na rynku mieszkaniowym oraz zapowiadają możliwe trendy na obecny rok.
Symboliczny październikowy skok stóp procentowych okazał się jedynie zapowiedzią kolejnych zmian na rynku. W grudniu podstawowa stopa procentowa wzrosła już do poziomu 1,75%, a początkiem stycznia osiągnęła najwyższą wartość od 2014 roku – 2,25%. Czy ta podwyżka wpłynie na rynek nieruchomości? Co z cenami mieszkań?
Rynek nieruchomości wciąż notuje hossę, a deweloperzy budują nowe osiedla, by móc sprawnie odpowiedzieć na olbrzymi popyt rynkowy. Co ciekawe, większość lokali jest dziś nabywanych za gotówkę. Polacy w pierwszym kwartale bieżącego roku kupili w ten sposób 12 tysięcy mieszkań o łącznej wartości 6 miliardów złotych.
Terminowe zakończenia prac w Darłówku, wprowadzenie na poznański rynek nowych inwestycji oraz powiększanie banku ziemi. Spółka Proxin ma za sobą udany rok, a jednocześnie zapowiada, że kolejny będzie równie intensywny.
Pułaskiego 19 to 33 mieszkania dla wymagających usytuowane na urokliwym Sołaczu, uchodzącym za zielone serce Poznania. Od kilku tygodni trwa sprzedaż mieszkań, a prace budowlane na terenie nieruchomości właśnie się rozpoczęły.
Spadek wolumenu inwestycyjnego, który notowany jest w tym roku we wszystkich sektorach rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce, najbardziej widoczny jest w segmencie biurowym. Pomimo względnego ożywienia, jakie można było zaobserwować pod koniec lata, całkowita wartość wolumenu transakcyjnego zarejestrowanego w okresie Q1-Q3 2023 roku wyniosła zaledwie ok. 1,7 mld euro, z czego tylko ok. 267 mln euro przypadło na aktywa biurowe.
Rynek pierwotny w ostatnich miesiącach, a nawet latach mocno się zmienił i na pewno to nie koniec owych zmian. Przechodziliśmy przez pandemię i lockdown, by wkroczyć w czasy, kiedy Rosja napadła na Ukrainę, co odbiło się echem w całej gospodarce. W tle tych ważnych wydarzeń – rekomendacje KNF, coraz wyższe stopy procentowe i koszty budów. Z drugiej strony, mamy też kilka kwestii niezmiennych. Na pewno klienci poszukujący nieruchomości na rynku pierwotnym zawsze wybiorą dewelopera z renomą. Co to oznacza w praktyce?
Miniony rok był dobry dla sektora hotelowego zarówno pod względem operacyjnym, jak i inwestycyjnym. Spodziewamy się, że w 2026 r. wartość inwestycji będzie wyższa niż w 2025 r., ze względu na duże zainteresowanie sektorem „living”, w tym coraz większą popularność stabilnych aktywów hotelowych. Na polski rynek, do Warszawy i innych dużych miast, wchodzą nowe marki, w tym globalne brandy lifestylowe. Sprzyja temu rozwój i coraz silniejsza pozycja polskiej gospodarki, dostrzegana przez międzynarodowe podmioty.
Zmiana jest częścią naszej codzienności. Jest ważna dla firm, bo stanowi nieodzowny element dzisiejszego świata biznesowego. Może dać organizacji odporność na nieoczekiwane sytuacje zewnętrzne, rozwijać się poprzez różne perspektywy, a przede wszystkim pozwolić przetrwać. Do lepszego zarządzania zmianą w przedsiębiorstwie może przyczynić się różnorodność pokoleniowa, umożliwiając wykorzystanie różnych umiejętności, doświadczeń i perspektyw, a w efekcie lepszą adaptację.
Wojna w Ukrainie wywarła historyczny wpływ na rynek najmu w Polsce. Chętnych znajduje niemal każdy lokal, a nowe oferty znikają z rynku błyskawicznie. W ślad za ogromnym popytem idą też ceny. Eksperci od zarządzania najmem z firmy Fiesta ZN szacują, że podwyżki będą znaczne i nie chwilowe. W skali 2022 roku mogą sięgać nawet 30% w porównaniu do stanu sprzed wybuchu wojny. A wpłynie na to nie tylko rosyjska inwazja na Ukrainę.
Rynek nieruchomości nie doświadczył w tym roku wakacyjnej przerwy i wciąż prosperuje na najwyższych obrotach. Ceny są wysokie i wiele wskazuje na to, że jeszcze długo takimi pozostaną. Rośnie nie tylko popyt na mieszkania, ale również inflacja oraz ceny materiałów budowlanych.
Widoczne ożywienie najemców w Krakowie w 2022 roku może wskazywać na powrót popytu do poziomu sprzed pandemii. Wolumen transakcji był o 27% wyższy w porównaniu do 2021 roku. Deweloperzy zaś w dalszym ciągu bacznie obserwują sytuację gospodarczą przed podjęciem finalnych decyzji.
W dobie galopującej inflacji wymarzonym scenariuszem jest taki, w którym pieniądze nie tylko nie tracą na wartości, ale przede wszystkim pracują i powiększają portfel inwestora. Jednym z niewielu odpornych na wstrząsy jest rynek nieruchomości.
Polska starzeje się najszybciej w Unii Europejskiej. W latach 2001-2018 procent osób starszych w naszym społeczeństwie znacznie przerósł normy unijne i szacuje się, że do 2050 roku liczba mieszkańców kraju zmniejszy się o 3 miliony. W takiej sytuacji “srebrne tsunami”, czyli pokolenie 50 plus, zaczynają powoli stanowić coraz ważniejszą grupę odbiorców na rynku nieruchomości. Jakie zmiany czekają nas w segmencie mieszkaniowym?
W 2021 roku na rynku mieszkaniowym w Warszawie popyt dominował nad podażą. Łącznie sprzedano blisko 21,3 tys. mieszkań, czyli o 20% więcej niż w 2020 roku – wskazują dane CBRE. Na rynek wprowadzono niemal 18,9 tys. lokali, ale wysoki popyt sprawił, że pod koniec roku w ofercie znajdowało się o 17% mniej mieszkań niż rok wcześniej.