Rynek pierwotny w ostatnich miesiącach, a nawet latach mocno się zmienił i na pewno to nie koniec owych zmian. Przechodziliśmy przez pandemię i lockdown, by wkroczyć w czasy, kiedy Rosja napadła na Ukrainę, co odbiło się echem w całej gospodarce. W tle tych ważnych wydarzeń – rekomendacje KNF, coraz wyższe stopy procentowe i koszty budów. Z drugiej strony, mamy też kilka kwestii niezmiennych. Na pewno klienci poszukujący nieruchomości na rynku pierwotnym zawsze wybiorą dewelopera z renomą. Co to oznacza w praktyce?
Wojna w Ukrainie wywarła historyczny wpływ na rynek najmu w Polsce. Chętnych znajduje niemal każdy lokal, a nowe oferty znikają z rynku błyskawicznie. W ślad za ogromnym popytem idą też ceny. Eksperci od zarządzania najmem z firmy Fiesta ZN szacują, że podwyżki będą znaczne i nie chwilowe. W skali 2022 roku mogą sięgać nawet 30% w porównaniu do stanu sprzed wybuchu wojny. A wpłynie na to nie tylko rosyjska inwazja na Ukrainę.
Widoczne ożywienie najemców w Krakowie w 2022 roku może wskazywać na powrót popytu do poziomu sprzed pandemii. Wolumen transakcji był o 27% wyższy w porównaniu do 2021 roku. Deweloperzy zaś w dalszym ciągu bacznie obserwują sytuację gospodarczą przed podjęciem finalnych decyzji.
W dobie galopującej inflacji wymarzonym scenariuszem jest taki, w którym pieniądze nie tylko nie tracą na wartości, ale przede wszystkim pracują i powiększają portfel inwestora. Jednym z niewielu odpornych na wstrząsy jest rynek nieruchomości.
Na rynku nieruchomości nadal utrzymuje się bardzo dobra koniunktura, ale widoczne jest coraz bardziej wyraźne spowolnienie wzrostu. Taka sytuacja powinna mieć na rynek korzystny wpływ w dłuższym okresie, zmniejszając ryzyko wystąpienia nierównowagi i wynikających z niej perturbacji – pisze w komentarzu rynkowym Jakub Nieckarz, prezes firmy deweloperskiej PVI.
Polska starzeje się najszybciej w Unii Europejskiej. W latach 2001-2018 procent osób starszych w naszym społeczeństwie znacznie przerósł normy unijne i szacuje się, że do 2050 roku liczba mieszkańców kraju zmniejszy się o 3 miliony. W takiej sytuacji “srebrne tsunami”, czyli pokolenie 50 plus, zaczynają powoli stanowić coraz ważniejszą grupę odbiorców na rynku nieruchomości. Jakie zmiany czekają nas w segmencie mieszkaniowym?
Od początku 2023 roku deweloperzy w Krakowie ukończyli projekty biurowe o powierzchni blisko 66 600 m kw., co stanowiło prawie 28% wolumenu powierzchni oddanej do użytku w miastach regionalnych.
W I kwartale 2023 roku Grupa Kapitałowa Dom Development S.A. sprzedała 914 lokali netto, w tym: 488 w Warszawie, 180 w Trójmieście, 119 we Wrocławiu oraz 127 w Krakowie.
Takiego obrotu sprawy nikt się nie spodziewał. Według raportu Barometr Metrohouse i Gold Finance ceny transakcyjne mieszkań osiągają rekordowe wartości. Jedynym dużym miastem, gdzie trend wzrostowy nieco zwolnił jest Warszawa.
W 2021 roku na krakowski rynek dostarczono 60.600 m2 nowoczesnej powierzchni biurowej zrealizowanej w 8 projektach, co jest ponad dwukrotnie niższym wynikiem niż nowa podaż w 2020 roku, która wówczas przekroczyła 140.000 m2. Jednakże całkowite zasoby powierzchni biurowej w stolicy Małopolski przekroczyły 1,61 mln m2, co poskutkowało utrzymaniem przez Kraków pozycji lidera wśród rynków regionalnych.
Według najnowszego raportu „CEE Investment Report: Thriving Metropolitan Cities”, opublikowanego przez Skanska, Colliers International oraz Dentons, tempo rozwoju rynku w regionie powinno się w przyszłości utrzymywać. Dobra koniunktura oraz świetne wyniki gospodarcze miast Europy Środkowo-Wschodniej napędzają popyt na nowe inwestycje, także na rynku nieruchomości biurowych.
Notowany na GPW deweloper osiągnął w okresie 9 miesięcy 355 mln zł przychodów, wypracowując 86,8 mln zł zysku operacyjnego oraz 69,6 mln zł zysku netto. W ostatni kwartał roku Grupa Marvipol wkroczyła w niskimi wskaźnikami zadłużenia oraz ponad 230 mln zł na kontach.
Według raportu „Office Occupier – Rynek biurowy w Łodzi” firmy doradczej Cresa Polska, wolumen transakcji w pierwszych trzech miesiącach 2021 roku wyniósł 16.900 m2 i stanowił tylko 27,7% średniej rocznej z lat 2015-2020.
W ciągu ostatnich lat obserwujemy dynamiczny rozwój rynku gliwickiego, co powoduje rosnące zainteresowanie miastem, zwłaszcza wśród inwestorów i firm z branży IT oraz nowych technologii. Skutkuje to zwiększonym zapotrzebowaniem na wysokiej klasy biura. Jak wynika z najnowszego raportu Colliers „Rynek biurowy w Gliwicach 2021” zasoby powierzchni biurowej miasta w najbliższych latach zwiększą się blisko dwukrotnie.
Po znaczących wzrostach cen mieszkań rynek nieco się ustabilizował. Są jednak miejsca, gdzie wyceny osiągają rekordowe wartości. Tak jest m.in. na rynku wtórnym w Poznaniu i Gdańsku. Rynek deweloperski odnotowuje największe podwyżki w Warszawie i Krakowie.