Warszawski rynek biurowy w I kwartale 2026 roku utrzymał stabilne fundamenty, przy jednoczesnym ograniczeniu aktywności deweloperskiej. Rekordowo niska nowa podaż oraz niewielka liczba projektów w budowie przesuwają równowagę rynkową w kierunku właścicieli i będą sprzyjać dalszemu spadkowi pustostanów w kolejnych kwartałach.
olska wchodzi w etap, w którym demografia przestaje być tłem dla decyzji biznesowych, a staje się jednym z głównych czynników kształtujących gospodarkę i rynek nieruchomości komercyjnych. Do 2035 roku w naszym kraju ubędzie 1,2 mln mieszkańców, liczba osób w wieku 25-44 lata skurczy się o około 2 mln, a niemal co czwarty Polak będzie miał wtedy ponad 65 lat. Jednocześnie szybko będzie rósł handel w Internecie - w ciągu najbliższych 10 lat wolumen e-commerce wzrośnie o 106 proc., czyli o około 97 mld zł. Z najnowszych badań firmy doradczej JLL wynika, że dla rynku magazynowego oznacza to koniec epoki wzrostu opartego na dostępności taniej pracy i początek nowego modelu, w którym o przewadze zdecydują elastyczność aktywów, gotowość do modularnej automatyzacji oraz zdolność obsługi najszybciej rosnących segmentów popytu: e-commerce, e-grocery i cold chain.
Rynek mieszkaniowy coraz wyraźniej się polaryzuje. Z jednej strony największe aglomeracje, jak Warszawa, Trójmiasto, Kraków czy Wrocław przyciągają inwestorów, klientów poszukujących mieszkań na wynajem i osoby migrujące za pracą. Z drugiej, coraz większą uwagę deweloperów skupiają mniejsze miasta, gdzie proces inwestycyjny może być bardziej przewidywalny, a relacje z klientami mają zupełnie inny charakter.
Po okresie dużej zmienności spowodowanej wahaniami stóp procentowych i skokowym popytem z lat 2023–2024, rynek deweloperski wchodzi w rok 2026 w znacznie spokojniejszym rytmie. Analizy wskazują, że kolejny rok może stać się jednym z najbardziej przewidywalnych okresów ostatniej dekady. W centrum uwagi znajdą się nie dynamiczne wzrosty, lecz stabilizacja, racjonalizacja decyzji zakupowych i zmiana struktury popytu.
Rynek mieszkaniowy w Toruniu w ostatnich latach rozwija się stabilnie, a nabywcy zwracają coraz większą uwagę nie tylko na lokalizację i cenę, ale także na funkcjonalność projektu oraz jakość części wspólnych. Potrzeby te uwzględnia Nowe Batorego 2 – nowa inwestycja Budlex, której sprzedaż właśnie się rozpoczęła.
Rynek najmu w Polsce wchodzi w fazę, w której przestaje być prostą lokatą kapitału, a zaczyna działać jak pełnoprawne aktywo inwestycyjne wymagające zarządzania. Potwierdzają to zarówno dane rynkowe, jak i obserwacje operatorów działających w skali.
Rola Polski i siła naszej gospodarki jest coraz lepiej widoczna na europejskim rynku nieruchomości komercyjnych. Umocniliśmy pozycję lidera w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, a nasz wizerunek w całej Europie systematycznie się poprawia, co stwarza sprzyjające warunki dla dalszych inwestycji. Perspektywy dla rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce na najbliższe lata są pozytywne. Pod względem prognoz wzrostu gospodarczego wyprzedzamy resztę krajów regionu. Optymizmowi sprzyjają również spadające stopy procentowe, niższa inflacja i rosnąca konsumpcja. Znakiem zapytania dla przyszłości rynku pozostaje kwestia wojny w Ukrainie. Jeśli spełni się pozytywny scenariusz i konflikt się zakończy, staniemy się krajem transferowym, co będzie dobrze wpływać zarówno na rynek nieruchomości, jak i całą gospodarkę.
Warszawski rynek biurowy wyraźnie przyspieszył. W pierwszej połowie 2026 roku wolumen transakcji najmu wzrósł o 38% rok do roku, osiągając blisko 417 000 m kw. Jednocześnie aktywność deweloperów pozostaje bardzo ograniczona. Prognozowana nowa podaż na cały rok wyniesie zaledwie 49 000 m kw., co będzie jednym z najniższych poziomów od dwóch dekad. Efektem jest dalszy spadek wskaźnika pustostanów, który na koniec czerwca osiągnął 8,5%. Warszawa pozostaje rynkiem właściciela, szczególnie w segmencie najnowocześniejszych i najlepiej zlokalizowanych biur.
Krakowski rynek biurowy utrzymał stabilne fundamenty w I kwartale 2026 roku, pomimo wyraźnego spadku aktywności najemców po rekordowym 2025 roku. Stabilny poziom pustostanów, ograniczona nowa podaż oraz rosnący udział nowych umów i ekspansji potwierdzają odporność największego regionalnego rynku biurowego w Polsce.
Polski rynek mieszkaniowy coraz wyraźniej przechodzi od decyzji opartych na emocjach i prestiżu lokalizacji do podejścia pragmatycznego, opartego na analizie kosztów, funkcjonalności oraz jakości codziennego życia. Eksperci wskazują, że rośnie znaczenie tzw. „smart shoppingu” w nieruchomościach, czyli świadomego wyboru mieszkania dopasowanego do stylu życia i budżetu.
Polski rynek nieruchomości komercyjnych w 2026 r. będzie kształtowany przez silny wzrost gospodarczy, rosnące znaczenie sztucznej inteligencji oraz wyraźne przesunięcie priorytetów z ilości na jakość – wynika z raportu CBRE „2026 Poland Real Estate Market Outlook”. Polska utrzyma pozycję europejskiego lidera pod względem tempa rozwoju ekonomicznego, a inwestycje wyraźnie wzrosną. W sektorze biurowym zwiększy się popyt na przestrzenie premium w centralnych lokalizacjach, także logistyka skoncentruje się na jakości nowych inwestycji zamiast ilości. W handlu utrzyma się zainteresowanie parkami handlowymi, ale decyzje będą podejmowane bardziej selektywnie. Rozwój rynku komercyjnych nieruchomości mieszkaniowych będzie napędzany głównie przez inwestycje w mieszkania na wynajem i akademiki.
RealCo Property Investment and Development startuje z przedsprzedażą domów w zabudowie bliźniaczej przy ulicy Kwitnącej w położonych 12 km od centrum Warszawy Michałowicach. To już drugi etap tej inwestycji.
Po dynamicznym początku roku, drugi kwartał 2026 przyniósł wyhamowanie na polskim rynku mieszkaniowym. Deweloperzy na siedmiu największych rynkach sprzedali łącznie nieco ponad 11,8 tys. lokali, co oznacza spadek o 8,4% w porównaniu z wyraźnie lepszym pierwszym kwartałem. Mimo to, wynik ten jest o 12,7% lepszy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Analitycy JLL w najnowszym raporcie za II kwartał 2026 r. podkreślają, że po okresie wzmożonego popytu, rynek powraca do bardziej zrównoważonego poziomu sprzedaży. Główne przyczyny spowolnienia to efekt wysokiej bazy oraz większa ostrożność nabywców, a nie fundamentalne zmiany w otoczeniu ekonomicznym.
Maj i czerwiec to moment, w którym rynek najmu zaczyna przygotowywać się do jednego z najgorętszych okresów w roku – sezonu studenckiego. Już teraz rośnie liczba zapytań o mieszkania w największych miastach akademickich, a właściciele analizują strategie cenowe na jesień. Tegoroczny sezon może jednak wyglądać inaczej niż w poprzednich latach.
Prognozowane złagodzenie polityki pieniężnej Narodowego Banku Polskiego w 2026 roku w połączeniu z ograniczeniami podażowymi wynikającymi z planowanych zmian w systemie planowania przestrzennego, może przełożyć się na kolejną falę presji cenowej na rynku mieszkaniowym. Jednocześnie eksperci wskazują, że brak nowych programów wsparcia kredytowego może skutkować powrotem na rynek części nabywców, którzy w ostatnich latach odkładali decyzje zakupowe.